7.4 C
Londyn
niedziela, 8 marca, 2026

Unijne projekty i zamówienia obronne wymagają przyspieszenia. Pakiet uproszczeń Omnibus V ma w tym pomóc

- Advertisement -spot_imgspot_img
- Advertisement -spot_img
the best https://perfectwatches.is/ in the world is likely to be tremendous understanding and exquisite comprehensive forensics education outstanding skin care.sell dragxvape.com vape at competitive prices online.who sells the best replicawatch io holds on its desire for premium quality standards.choose your https://boatwatches.to - find a store ¨c keep in touch.luxury https://vapesstores.com lighting along with the composition in the connection involving unconventionally, displaying your activity in the three-dimensional composition.www.perfectrichardmille.com with unrivaled selections at the lowest prices.come to enjoy the grand collection of vapesstores.nl online as you are able to find all.armanireplica.ru wholesale armani singapore.sale high quality swiss https://www.rimowareplica.ru.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego z czterech komisji w połowie grudnia 2025 roku zagłosowali za przyjęciem nowych propozycji wpisujących się w tzw. pakiet Omnibus V. Mają one m.in. przyspieszyć zatwierdzanie pozwoleń na projekty obronne i eksport sprzętu między krajami członkowskimi, upraszczać zamówienia publiczne czy też ułatwiać dostęp do finansowania. Zdaniem europarlamentarzystów europejski przemysł obronny powinien produkować więcej i w bardziej skoordynowany sposób, ucząc się także na doświadczeniach Ukrainy.

– W całej Unii Europejskiej rozmawiamy o przyspieszeniu procesów w gospodarce. Temu służą różnego rodzaju omnibusy, czyli regulacje, które mają uprościć, zderegulować w jakimś stopniu prawodawstwo unijne. Ale jest bardzo konkretna sprawa pierwszej wagi, a mianowicie: jak przyspieszyć projekty dotyczące sektora obronnego, zbrojeniowego. Wiemy doskonale, że dzisiaj ten sektor w całej Europie nie jest przygotowany do wyzwań – mówi agencji Newseria Michał Kobosko, poseł do Parlamentu Europejskiego z Polski 2050.

Z danych Europejskiej Agencji Obrony, przytaczanych przez Radę UE, wynika, że w 2024 roku państwa członkowskie wydały na obronność 343 mld euro, co jest równoznaczne z 1,9 proc. ich PKB. Szacuje się, że w 2025 roku wydatki na ten cel wzrosły do 381 mld euro, czyli do 2,1 proc. PKB. W porównaniu do 2024 roku to wzrost o 11 proc., a do 2020 roku – o blisko 63 proc.

– Nie chodzi o to, żeby się szykować do wojny w Europie, ale o to, byśmy mieli takie możliwości produkcyjne, by być gotowym na skokowe zwiększenie produkcji w sytuacji, gdyby takie zagrożenie się pojawiło, i by odstraszyć potencjalnego agresora od nawet pomyślenia o tym, że mógłby mieć wobec nas agresywne plany. My dzisiaj w Europie musimy więc bardzo konkretnie zmienić regulacje i przyspieszyć procesy, które dotychczas ciągnęły się bardzo długo. Bardzo długo trzeba było czekać na pozwolenie na budowę czy rozbudowę zakładu przemysłowego, szczególnie w sektorze zbrojeniowym – tłumaczy Michał Kobosko.

  Nowa odsłona walki z szarą strefą na rynku bukmacherskim. Tym razem na boiskach sportowych [DEPESZA]

Rada Europejska pod koniec listopada 2025 roku uzgodniła stanowisko w sprawie piątego pakietu Omnibus, czyli uproszczeń dotyczących europejskiego przemysłu obronnego, przyjętego przez Komisję Europejską 17 czerwca ub.r. Zgodnie z jej mandatem domyślny termin wydawania decyzji o pozwoleniach dla projektów infrastrukturalnych ma wynosić 60 dni. Przewiduje również możliwość przedłużenia terminu maksymalnie o dodatkowe 90 dni. Europosłowie domagają się jednak, aby termin wynosił 50 dni roboczych. Jednocześnie twierdzą, że państwa członkowskie powinny móc przedłużyć termin o maksymalnie 25 dni roboczych w przypadku dużych projektów oraz o 50 dni roboczych, jeśli w grę wchodzi projekt o wyjątkowej złożoności, stwarza ryzyko dla zdrowia, bezpieczeństwa lub środowiska bądź też wymaga specjalnego krajowego poświadczenia bezpieczeństwa.

– Pięćdziesiąt dni to powinien być okres maksymalny, w którym taka zgoda jest wydawana. Po prostu nie mamy dzisiaj w Europie czasu. Sytuacja przyspieszyła w niebezpiecznym kierunku i musimy przygotować nasz przemysł do nowych wyzwań – uważa polityk.

Posłowie poparli podejście Komisji Europejskiej mające na celu uproszczenie wewnątrzunijnych transferów i zamówień produktów związanych z obronnością. Chodzi m.in. o stosowanie prostszej procedury w niektórych zamówieniach publicznych. W odniesieniu do niej posłowie chcą, aby wykorzystanie komponentów pochodzących spoza UE, krajów Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA), Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) i Ukrainy zostało ograniczone do 35 proc. szacowanego kosztu produktu końcowego.

– To jest jeden z bardziej kontrowersyjnych elementów całego planu. Myśmy na etapie prac w Parlamencie Europejskim dyskutowali o tym, jaki powinien być komponent dostawców spoza Europy. Rozmawiamy przede wszystkim o dostawcach amerykańskich, o tych, którzy są sprawdzeni, od których Polska kupuje bardzo wiele sprzętu, Jest to w dużym stopniu sprzęt amerykański czy pochodzący z Korei Południowej – wyjaśnia Michał Kobosko. – Dziś odbywa się rozmowa o tym, ile takiego sprzętu Europa powinna kupować, żeby jednocześnie zdecydowanie i konsekwentnie wspierać rozwój naszego przemysłu. To oczywiste, że rozwój nie nastąpi w odpowiednim tempie, jeżeli nie będzie popytu ze strony rządów, państw, ze strony publicznej. Ten limit 35 proc. jest więc dyskusyjny i jeszcze będziemy na ten temat dyskutować, także o pewnych wyłączeniach, kiedy te procenty będą mogły być inne.

W ramach pakietu uproszczeń mowa również o włączeniu Ukrainy do europejskiego systemu przemysłu obronnego. Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej koszty działań testowych prowadzonych w Ukrainie powinny się kwalifikować do finansowania w ramach EDF, czyli Europejskiego Funduszu Obronnego.

  Innowacje z obszaru diagnostyki i pozyskiwania wodoru wśród Polskich Produktów Przyszłości. Nagrodzone projekty mogą się stać polską wizytówką za granicą

– Ukraina nie jest rzecz jasna członkiem Unii Europejskiej, ale wiemy doskonale, że armie Europy powinny się dziś wiele uczyć od armii ukraińskiej, która jest niestety doświadczona w ciężkich bojach i wie, jak się bronić. Także przemysł obronny Europy powinien się uczyć od ukraińskich fabryk zbrojeniowych, od tego, w jaki sposób pokojowa gospodarka Ukrainy musiała zostać przestawiona na tryby wojenne. Wciąganie Ukrainy do europejskiego systemu przemysłu obronnego na pewno jest więc słuszne i ma głęboki sens – podkreśla europoseł.

Zgodnie ze stanowiskiem Komisji Europejskiej pakiet Omnibus V ma sprawić, że małe i średnie przedsiębiorstwa działające w sektorze obronności będą mogły w pełni wykorzystać swój potencjał innowacyjny. Posłowie do PE zgadzają się z propozycjami uproszczenia zarządzania i wdrażania EDF. Parlamentarne komisje poparły ograniczenie wymogów sprawozdawczych i dokumentacyjnych w celu zwiększenia udziału małych i średnich przedsiębiorstw w funduszu.

– Jestem przekonany, że nowe regulacje wpłyną w bardzo istotny sposób na europejski przemysł obronny i MŚP. Przez lata rozwijał się on w sposób nierównomierny, w zależności od kraju. Przez dziesięciolecia służył głównie eksportowi broni do krajów pozaeuropejskich, do Afryki, Azji, Ameryki Południowej, to byli główni odbiorcy europejskich fabryk zbrojeniowych – tłumaczy Michał Kobosko. – To jest ogromna szansa dla polskich małych i średnich przedsiębiorstw. W miarę jak będą rosły duże zakłady przemysłu obronnego w Europie, będzie też rosła siatka ich dostawców i poddostawców z grona MŚP. To jest moim zdaniem pozytywny sygnał, który spowoduje wywindowanie najmniejszych firm, które do tej pory miały trudność w dotarciu do dużych odbiorców i w znalezieniu klientów w postaci dużych firm zbrojeniowych.

Źródło: http://biznes.newseria.pl/news/unijne-projekty-i,p116340884

- Advertisement -spot_img
Latest news
- Advertisement -spot_img
Related news
- Advertisement -spot_img