7 C
Londyn
niedziela, 25 stycznia, 2026

Jeden zakaz może uderzyć w tysiące polskich gospodarstw. Plantatorzy tytoniu alarmują

- Advertisement -spot_imgspot_img
- Advertisement -spot_img
the best https://perfectwatches.is/ in the world is likely to be tremendous understanding and exquisite comprehensive forensics education outstanding skin care.sell dragxvape.com vape at competitive prices online.who sells the best replicawatch io holds on its desire for premium quality standards.choose your https://boatwatches.to - find a store ¨c keep in touch.luxury https://vapesstores.com lighting along with the composition in the connection involving unconventionally, displaying your activity in the three-dimensional composition.www.perfectrichardmille.com with unrivaled selections at the lowest prices.come to enjoy the grand collection of vapesstores.nl online as you are able to find all.armanireplica.ru wholesale armani singapore.sale high quality swiss https://www.rimowareplica.ru.

Polscy plantatorzy tytoniu alarmują, że projekt UD213 – jeśli doprowadzi do zakazu aromatyzowanych saszetek nikotynowych – może zlikwidować jeden z ostatnich stabilnych rynków zbytu ich surowca. To zaś będzie oznaczało kolejne problemy dla tego sektora. Jego przedstawiciele podkreślają, że resort rolnictwa stanął w ich obronie przy poprzedniej próbie wprowadzenia podobnych przepisów, ale obecna wersja projektu nie uwzględnia większości tych zastrzeżeń. W opinii Związku Przedsiębiorców i Pracodawców stabilność krajowych regulacji jest dla plantatorów kluczowa, zwłaszcza w kontekście kurczącego się europejskiego rynku tytoniu i konkurencji ze strony Mercosuru.

– Projekt UD213, którego przedmiotem jest między innymi zakaz obrotu aromatyzowanymi saszetkami nikotynowymi, dotyczy interesów nie tylko dużych koncernów tytoniowych, które tradycyjnie kojarzymy z tymi produktami, ale także rolników, którzy dostarczają surowiec niezbędny do produkcji tej kategorii – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Jakub Bińkowski, członek zarządu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Branża ostrzega, że likwidacja aromatyzowanych saszetek, które odpowiadają za 90 proc. sprzedaży tej kategorii produktowej, oznacza de facto likwidację całej kategorii.

– Surowiec wykorzystywany do produkcji nikotyny nie bierze się z powietrza. To są z reguły liście tytoniu, które często pochodzą od lokalnych producentów, krajowych rolników, plantatorów, którzy już dzisiaj zwracają uwagę na to, że mogliby w większym stopniu uczestniczyć w tym procesie produkcyjnym – mówi Jakub Bińkowski.

Z danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że sektor uprawy tytoniu w Polsce od lat znajduje się w trendzie spadkowym. W ciągu ostatniej dekady liczba plantatorów zmniejszyła się o 67 proc., a powierzchnia upraw – o 38 proc. W 2024 roku uprawy prowadziło ok. 2,8 tys. gospodarstw na 9 tys. ha, głównie rodzinnych i położonych na ziemiach słabszej jakości, gdzie możliwości alternatywnej produkcji są ograniczone.

Polska pozostaje – obok Włoch i Hiszpanii – jednym z największych producentów surowca tytoniowego w Unii Europejskiej, wytwarzając ok. 20 tys. t rocznie, z czego większość trafia na eksport. Równocześnie jesteśmy jednym z największych importerów w Europie: tylko w 2024 roku sprowadzono 133 tys. t surowca na potrzeby fabryk czterech światowych koncernów działających w Polsce (głównie z Brazylii, ale też z Argentyny). Według najnowszych danych w całym przemyśle tytoniowym i sektorach powiązanych pracuje ok. 28,9 tys. osób w przeliczeniu na pełne etaty.

  Ze względu na różnice w cenach surowce wtórne przegrywają z pierwotnymi. To powoduje problemy branży recyklingowej

Plantatorzy wskazują, że w takim otoczeniu gospodarczym rynek saszetek nikotynowych stał się jednym z niewielu stabilnych odbiorców surowca, dając firmom przetwórczym przestrzeń do planowania długoterminowych kontraktów.

Firmy w Polsce są gotowe do tego, żeby nawiązywać wieloletnie kontrakty z plantatorami, ale potrzebują podstawowej stabilizacji regulacyjnej. Ten projekt naprzeciw tej potrzebie nie wychodzi, on idzie całkowicie w kontrze do tych oczekiwań – mówi członek zarządu ZPP.

Rynek surowca opiera się na współpracy z polskimi firmami chemicznymi, które wytwarzają nikotynę wykorzystywaną w saszetkach na bazie krajowych liści tytoniu. To właśnie ta część rynku pozwala myśleć o wieloletnich kontraktach i budowaniu łańcucha wartości z udziałem lokalnych producentów. Zdaniem branży dalsze prace nad projektem UD213 zagrażają tej współpracy, bo likwidacja kategorii saszetek odcięłaby plantatorów od możliwości uczestniczenia w segmencie, który nadal się rozwija.

Ogólnopolski Związek Plantatorów Tytoniu w Grudziądzu oraz Okręgowy Związek Plantatorów Tytoniu w Augustowie wskazują, że MRiRW już raz skutecznie ochroniło ich interesy, gdy w trakcie prac nad czerwcową nowelizacją wykreślono przepisy dotyczące ograniczenia aromatów w saszetkach nikotynowych. Dlatego też zwrócili się do resortu z prośbą o zorganizowanie konferencji uzgodnieniowej – w ich ocenie obecna wersja UD213 nie odzwierciedla ani uwag strony społecznej, ani części opinii zgłoszonych przez resort.

Zarówno plantatorzy, jak i przedsiębiorcy zwracają uwagę również na fakt, że od kwietnia br. saszetki zostały obłożone akcyzą, zatem likwidacja tej kategorii oznacza zmniejszenie wpływów budżetowych.

– Dzisiaj jesteśmy na etapie, w którym projekt już kilkukrotnie miał być przedmiotem prac Stałego Komitetu Rady Ministrów, natomiast był z tych obrad wycofywany. Liczymy na to, że jest to przejaw pewnego otwarcia na argumenty, które pojawiają się ze strony różnego rodzaju graczy, w tym ze strony rolników, plantatorów zwracających uwagę na to, w jaki sposób proponowane regulacje ograniczą popyt na ich produkcję – ocenia Jakub Bińkowski.

  Coraz więcej firm i instytucji bierze udział w tworzeniu Polskiej Doliny Medycznej. Pierwsze projekty już są gotowe

W najbliższych latach także unijne regulacje będą ograniczać popyt na surowiec tytoniowy, UE pracuje bowiem nad kolejnymi elementami polityki zmierzającej do ograniczenia spożycia produktów nikotynowych i tytoniowych. Równolegle trwają negocjacje umowy z krajami Mercosuru, gdzie znajdują się jedni z największych producentów tytoniu na świecie. Otwarcie dla nich rynku europejskiego może zwiększyć presję konkurencyjną na polskich plantatorów.

 To otwiera sytuację, w której popyt na krajową produkcję będzie spadał i podaż krajowa będzie łatwo zastępowalna produkcją pochodzącą z państw Mercosuru – tłumaczy ekspert ZPP. – Jest to z punktu widzenia polskiego rolnictwa sytuacja krytycznie zła.

Jak podkreśla, w dyskusji na temat przyszłości kategorii saszetek nikotynowych pojawia się wiele mylnych informacji, a także błędne skojarzenie z innym, podobnym produktem – snusem. Są to saszetki, dopuszczone do użytku wyłącznie w Szwecji, zawierające poszatkowany i przetworzony tytoń.

– Z drugiej strony mamy saszetki nikotynowe. W ich środku fizycznie nie ma poszatkowanego tytoniu, co nie oznacza jednak, że tytoń nie jest wykorzystywany do ich produkcji – nikotyna zawarta w tych saszetkach z reguły tworzona jest z liści tytoniu, które są potem chemicznie przetwarzane, i nikotyna jest z nich ekstrahowana – wskazuje Jakub Bińkowski.

Saszetki zawierają nikotynę pozyskiwaną z liści tytoniu, a nie syntetyczną. To właśnie ta forma przetwarzania krajowego surowca jest jednym z kluczowych rynków zbytu dla plantatorów. 

Źródło: http://biznes.newseria.pl/news/jeden-zakaz-moze-uderzyc,p622110375

- Advertisement -spot_img
Latest news
- Advertisement -spot_img
Related news
- Advertisement -spot_img