13 C
Londyn
sobota, 18 kwietnia, 2026

GUS chce policzyć udział krajowych firm w wielkich inwestycjach. Pilotaż rusza w czerwcu w energetyce

- Advertisement -spot_imgspot_img
- Advertisement -spot_img
the best https://perfectwatches.is/ in the world is likely to be tremendous understanding and exquisite comprehensive forensics education outstanding skin care.sell dragxvape.com vape at competitive prices online.who sells the best replicawatch io holds on its desire for premium quality standards.choose your https://boatwatches.to - find a store ¨c keep in touch.luxury https://vapesstores.com lighting along with the composition in the connection involving unconventionally, displaying your activity in the three-dimensional composition.www.perfectrichardmille.com with unrivaled selections at the lowest prices.come to enjoy the grand collection of vapesstores.nl online as you are able to find all.armanireplica.ru wholesale armani singapore.sale high quality swiss https://www.rimowareplica.ru.

Local content, czyli udział krajowych firm, pracy i kosztów w dużych inwestycjach, ma w Polsce przestać być wyłącznie politycznym hasłem. Główny Urząd Statystyczny pracuje nad metodyką, która pozwoli mierzyć, jaka część wartości strategicznych projektów rzeczywiście zostaje w krajowej gospodarce.

 Od kilku miesięcy pracujemy nad metodyką pomiaru local content – mówi agencji informacyjnej Newseria Marek Cierpiał-Wolan, prezes Głównego Urzędu Statystycznego. – Wypracowanie efektywnej metodyki pomiaru nie jest łatwe, dlatego że musimy połączyć dwa aspekty. Jeden aspekt związany jest z klasyczną sprawozdawczością, czyli będziemy pytać zarówno zamawiającego, jak i wykonawcy i podwykonawców o pewne koszty i ponoszone wydatki związane z inwestycją: na wynagrodzenia, towary, materiały i usługi. Planujemy także wykorzystać na przykład dane z JPK, z eFaktur, jeśli ten system już wejdzie w sposób efektywny do polskiej gospodarki, żeby zapewnić precyzję informacji.

Krajowy System e-Faktur właśnie przechodzi etapowe wdrażanie: od 1 kwietnia 2026 roku obejmuje przedsiębiorców, których sprzedaż w 2024 roku nie przekroczyła 200 mln zł, a najmniejsi podatnicy o bardzo niskiej miesięcznej sprzedaży mają wejść do systemu od 1 stycznia 2027 roku. To oznacza, że administracyjne źródła danych mogą w kolejnych kwartałach stać się dla statystyki publicznej realnym wsparciem przy precyzyjniejszym badaniu local content.

Problem polega jednak na tym, że w Europie nie ma prostego, gotowego wzorca. GUS zaczął od przeglądu rozwiązań stosowanych za granicą, ale szybko się okazało, że przeniesienie ich na grunt unijny nie jest łatwe.

W Unii Europejskiej zamówienia publiczne opierają się na zasadach równego traktowania, przejrzystości i niedyskryminacji wykonawców. Dyrektywy unijne obejmują zarówno klasyczne zamówienia publiczne, jak i zamówienia w sektorach takich jak energetyka. Oznacza to, że państwo nie może po prostu wpisać do przetargu prostego wymogu „kupuj krajowe”, tak jak się to robi w części systemu amerykańskiego.

– Zaczynamy od energetyki. Jest to sektor wybrany przez Ministerstwo Aktywów Państwowych ze względu na to, że jest ważny, strategiczny, ale także ze względu na to, że firmy, które są zainteresowane i zostały zaproszone przez ministerstwo, Agencję Rozwoju Przemysłu i GUS do konsultacji tej metodyki pomiaru, pochodzą z sektora energetycznego – wyjaśnia Marek Cierpiał-Wolan.

  Resort klimatu i środowiska pracuje nad szczegółami systemu kaucyjnego. Do 2030 roku mamy oddawać do recyklingu 90 proc. opakowań po napojach

Wybór energetyki ma też mocne uzasadnienie gospodarcze. Rząd w dokumentach strategicznych wprost wskazuje sektor energii jako dźwignię rozwoju gospodarki i obszar wykorzystania krajowego potencjału technologicznego, przemysłowego i kadrowego.

 W ciągu 30 dni zamawiający będzie miał obowiązek przesłać informacje na temat wybranych podwykonawców. Wykonawca i podwykonawcy na poszczególnych poziomach też będą musieli przesyłać sprawozdania do GUS-u odpowiednio 30 dni po uzyskaniu informacji od wyższego podwykonawcy. Chcemy w czerwcu uruchomić pilotaż, jak najszybciej go skończyć oraz przygotować systemy metodologiczne i informatyczne do tego, żeby można już było zacząć produkcję – mówi prezes GUS.

Local content to istotny aspekt w projekcie budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Jak niedawno informował Marek Woszczyk, prezes spółki Polskie Elektrownie Jądrowe, z krajowymi firmami zawarto już ponad 400 kontraktów na szacowaną łączną wartość ponad 1 mld zł. Wiele z nich to przedsiębiorstwa z Pomorza, gdzie powstanie elektrownia. Zdaniem prezesa udział local contentu przy budowie pierwszej instalacji jądrowej w Polsce może wynieść nawet 50 proc.

Rządowa zasada „Local First” jest wdrażana także w projekcie offshore. Jak wyjaśniają eksperci Baker Tilly TPA oraz CEE Energy w raporcie „Wpływ ekonomiczny budowy morskich farm wiatrowych w Polsce”, local content – dziś wynoszący ok. 20 proc. – wzrośnie docelowo do około 40 proc. wraz z budową krajowych kompetencji, rozwojem łańcuchów dostaw oraz rozbudową niezbędnej infrastruktury przemysłowej. Około 500 polskich przedsiębiorstw posiada dziś potencjał produkcyjny i usługowy dla tego sektora. Autorzy raportu podkreślają, że zasada wiodąca jest jasna: środki publiczne inwestowane w infrastrukturę energetyczną powinny wzmacniać potencjał krajowy, budować zrównoważone łańcuchy dostaw i przyczyniać się do długoterminowej konkurencyjności, a nie wypływać z kraju bez wygenerowania wartości dodanej dla polskiej gospodarki. W celu wdrożenia tego podejścia w MAP powstał międzyresortowy Zespół ds. local content.

Źródło: http://biznes.newseria.pl/news/gus-chce-policzyc-udzial,p945084487

  Nauczyciele walczą o co najmniej 20-proc. podwyżki. Dramatycznie niskie pensje i przeładowana podstawa programowa przekładają się na jakość edukacji
- Advertisement -spot_img
Latest news
- Advertisement -spot_img
Related news
- Advertisement -spot_img